MIĘGUSZOWIECKI SZCZYT WIELKI

STRONA GŁÓWNA

Dzisiaj zaplanowaliśmy wycieczkę na Mięguszowiecki Szczyt Wielki jest to drugi szczyt w Polsce i jest dostępny tylko z przewodnikiem tatrzańskim I klasy najczęściej chodzi się przez Dol. za Mnichem, w dali widać Wrota Chałubińskiego z progu dolinki piękny widok na masyw Żabiego, my podchodzimy teraz na tzw Mnichowe Plecy tj dość płaskie tarasy położone za Mnichem odpoczynek na Ministrancie, od Morskiego wygląda on dużo poważniej na tle nieba Szpiglasowy Szczyt i po jego prawej Szpiglasowa Przełęcz Mnich i Mniszek, a my idziemy na Mnichową Kopę widok z Mnichowej Kopy na Morskie Oko od tego profilu góry pewnie wzięła się nazwa Mnicha w zasadzie niewidoczny z Moka  Zadni Mnich i jego piękny, bardzo efektowny  uskok zejście na Małą Galerię Cubryńską Mała Galeria Cubryńska jest praktycznie zawsze w cieniu i zasypana piarżyskiem po lewej to stary śnieg z Małej Galerii podchodzi się na Wielką Galerię bardzo kruchym terenem ta skała za nami po prawej to Mnich prawie cały zespół widok z Wlk Galerii od prawej; Wysoka, Rysy, Niżne Rysy a niżej wierzchołek Kazalnicy Mięguszowieckiej przez Galerię podchodzimy do wylotu żlebu z Hińczowej Przełęczy jest to najbardziej kruchy i nieprzyjemny odcinek za to można spotkać piękne tatrzańskie rośliny:  Skalnica darniowa   Saxifraga moschata Skalnica darniowa   Saxifraga moschata ta skalnica daje sobie radę bez słonka i rozwesela ciemny i nieprzyjemny żleb podejście pod Hińczową Przełęcz, już idziemy związani liną w dole oczywiście Morskie Oko górna część żlebu spadającego z Hińczowej Przełęczy Hińczowa Przełęcz, widok na Hińczowy Staw, dolinę Stawów Hińczowych i Grań Baszt a to cel naszej wycieczki, nie wygląda stąd groźnie Morskie Oko i żleb, którym przyszliśmy a to Cubryna, z Hińczowej Prz. wydaje się łatwą górą, ale to złudzenie trawers Mięguszowieckiej Turniczki za nami Koprowy od Prz. Hińczowej należy iść bardzo ostrożnie wiele miejsc jest dość trudnych i eksponowanych przewinięcie do kociołka pod granią Mięguszowieckiego dalej idziemy na  grań przed nami, ale jeszcze należy się na nią dostać dość stromym kominkiem no i już jest fajnie, przestrzeń i "świeże powietrze" grań jest łatwa, ale niezmiernie eksponowana, zbudowana z wielkich bloków skalnych Cubryna ta biała plama to ślad po uderzeniu pioruna mamy towarzystwo, dogonił nas nieznany solista już na wierzchołku, przed nami Rysy, Wysoka i daleko Gerlach najwyższa góra w Tatrach widok z Mięguszowieckiego Szczytu pogodę mamy piękną i wszyscy są zadowoleni widok na Świnicę, na pierwszym planie grań, którą przyszlismy dolina Stawów Hińczowych stanowi górne piętro Dol. Mięguszowieckiej Koprowy Szczyt, za nim Mur Hrubego, za nim Krywań Grań Baszt Dolina Rybiego Potoku górna część Doliny 5 Stawów i Doliny Koprowej schodzimy troszkę inną drogą, ale bardzo efektowną i niezmiernie eksponowaną ale o to właśnie chodzi... ...żeby troszkę powalczyć - trawers przez "balkon" poniżej grani Mięgusza dalej schodzimy łatwym, ale kruchym żlebem ((Wielka Mięguszowiecka Ławka) w kierunku Doliny Stawów Hinczowych łatwy, ale też wymaga gimnastyki widok na Pośredniego Miegusza i znowu przed nami podejście, na tzw Rampę (nazwa ta jest pewnie już zapomniana)  oficjalnie to nazywa się Pośrednia Mięguszowiecka Ławka ale nazwy Koprowego -jeszcze- na szczęście żaden twórca przewodnika -jeszcze- nie zmienił bardzo fajne wspinanie po łatwych, ale eksponowanych płytach po 150 m wspinania widać już Mieguszowiecki Szczyt Czarny i Prz. pod Chłopkiem trawers "Rampy" jest bardzo, bardzo kruchy, ale łatwy ostatnia trudność to trawers Żlebu Westwalewicza nazwa Żlebu pochodzi od nazwiska taternika, Tadeusza Westwalewicza, który zginął spadając z blokami skalnymi... w sierpniu 1954r w trakcie akcji ratunkowej po Adama Milówkę. Milówka uległ wypadkowi przy przejściu grani Pośredniego Mięgusza jesteśmu już na Przełęczy pod Chłopkiem i schodzimy do Morskiego szlakiem turystycznym północne ściany Mięguszowieckiego Szczytu Pośredniego i Wielkiego zejście spod Chłopka prowadzi bardzo kruchym terenem, ale jest bardzo popularne od lat, tędy też przewodnicy prowadzili jedną z wycieczek dr. Chałubińskiego opisaną później ... przez St. Witkiewicza we wspaniałej książce "Na przełęczy" zejśćie z Kazalnicy Mięguszowieckiej do Bańdziocha w swoim środkowym odcinku jest dość trudne.. ubezpieczone klamrami na pierwszym planie Kazalnica a za nią Rysy ostatni trudniejszy odcinek to wodospad w Bańdziochu i nareszcie zasłużony odpoczynek