"DŁUGA LINA"

STRONA GŁÓWNA

Wszyscy ratownicy TOPR, co jakiś czas muszą odbyć trening - unifikację z różnych metod ratownictwa my będziemy działać ze śmigłowca technikami tzw "Długiej liny" ratownicy przy pomocy liny przenoszeni są  w miejsca gdzie dostanie się jest trudne i czasochłonne nasze zajęcia będą odbywać się w rejonie północnych ścian Granatów a tok widoczek na masyw Koziego Wierchu. Śmigłowiec najpierw przewozi dwójkę ratowników by założyli stanowisko w ścianie następnie, reszta desantuje się zjazdem na linie, tu już po desancie widok na Zawrat i Zawratową Turnię następnie opuszczamy dwójkę ratowników i nosze w dół widok na Kasprowy Wierch i stąd będą zabierani przez śmigłowiec w dali pięknie oświetlony Giewont a śmigłowiec już się zbliża po dojściu nad ratowników rat. pokładowy opuszcza linę, na której będą podebrani i przeniesieni ratownicy i "ranny" teraz ratownicy muszą przypiąć linę ze śmigłowca i odpiąć te,  na których byli opuszczani i lepiej się nie pomylić po przepięciu lin śmigłowiec przenosi ratowników w bardziej dogodne miejsce w naszym wypadku na morenę Czarnego Stawu Granaty po wykonaniu tych ćwiczeń zmieniamy miejsce i przenosimy się na Filar Staszla i znowu najpierw zjeżdżają ratownicy by założyć stanowisko do przyjęcia pozostałych ratowników i sprzętu już na stanowisku Maciek przygotowuje  nosze francuskie a pozostali robią stanowisko do opuszcenia noszy w ścianę Maciek "Misiu" wschodnie ściany Kościelca i Zadniego Kościelca stanowisko prawie gotowe jeszcze ostatnie poprawki i obserwujemy jak desantują się koledzy na Prawym żeberku my jesteśmy już gotowi mamy czas na oglądanie widoków i plotki Zadni Kościelec, za nim Świnica i Zawratowa Turnia Misiu w ramach walki z nałogiem zabrał nam papierosy i sam je pali a na Prawym żeberku latają i latają zamiast rannego obciążamy nosze plecakami Witek ćwiczy na sucho kolejność ruchów przy wpinaniu liny ze śmigłowca Giewont Kościelce "ranny" już gotowy Witek dalej ćwiczy a Kuba i Maciek spokojnie obserwują i zaczynamy zjazd, który wcale nie jest taki prosty jedna z turni w Granatach na Prawym żeberku było łatwiej stanowisko do opuszcania nosze i ratownicy opuszczani są na dwóch linach i śmigło leci już po nas po podpięciu ratownicy są przenoszeni na morenę Czarnego Stawu tak wygląda śmigłowiec z "długiej liny" (około 40m) na linie jesteśmy przenoszeni w trójkę, to jest Kuba a to Maciek i reszta już na pokładzie śmigłowca na dziś to tyle, widok na zakopcone Zakopane na następny dzień lecimy na Bulę pod Rysami, ten wierzchołek to Walentkowy Szczyt na tle nieba mur Hrubego, lekko oświetlona to Gładka Prz. i po jej lewej Gładki Wierch Dolina Koprowa i ślady potężnych lawin i już Rysy a za nimi Wysoka grzęda, którą prowadzi szlak turystyczny na Rysy Niżne Rysy Żabi Mnich dziś trenujemy ewakuację przy pomocy windy pokładowej Bula pod Rysami a dalej Mięguszowiecki  Czarny i Wielki i bardzo szybko przenosimy się na Zmarzłą Przełęcz po desańcie śmigłowiec wraca na morenę Czarnego Stawu ratownicy zabierani są przez wyciągarkę i w noszach tym razem jesteśmy na zmianę - - raz każdy z nas jest raz ratownikiem a raz poszkodowanym nosze posiadają specjalny ster by likwidować ruch obrotowy, który dawniej stwarzał bardzo duże zagrożenie dla ratowników, poszkodowanego i śmigłowca Zamarła Turnia i już śmigłowiec leci po nas widok ze śmigłowca na część doliny Kasprowej Zawrat Kasprowy Dolina Jaworzynki ten smog nad Zakopanem to zasługa kilku dziennikarzy, rządzących i ekologów. Którzy zamiast ścigać oszustów paliwowych doprowadzili do podwyżki akcyzy oleju opałowego i ludzie zgodnie z planem rządowym zaczęli palić koksem, węglem i śmieciami, bo tanie. A ekolodzy wolą zajmować się bardziej medialnymi problemami.